Podsumowanie sezonu 2016-2017 oraz cele na kolejny sezon

Nastał czas na napisanie podsumowania mojego trzeciego sezonu triathlonowego, sezonu 2016-2017. Sezon udany, aczkolwiek trochę mniej przebojowy, niż poprzedni(w sensie progresji wyników, szczególnie triathlonowych).

Wszystkie moje dotychczasowe wyniki można obserwować na stronie enduhub.

Continue reading

Złota Góra i pudło w generalce

Jakiś czas temu opłaciłem start biegowy na 10km w kolejnych zawodach z cyklu Kaszuby BiegająZłota Góra 16 września 2017. Termin ten wypadał pod koniec trzeciego tygodnia mojego okresu roztrenowania. Przez chwilę wachałem się czy w ogóle wystartować, liczyłem się ze spadkiem formy. Aby ograniczyć ten spadek, chciałem zrobić lekkie wybieganie we wtorek, 4 dni przed startem. Jednak trening odbyłem dopiero w czwartek z 4 przebieżkami. Po treningu, a także w piątek przez cały dzień miałem bóle, jakbym biegał jakieś ultra ciężkie interwały. Po raz pierwszy zobaczyłem, co to znaczy, 2 i pół tygodniowa przerwa od biegania 😉 Po tych przygodach wachałem się, jaką strategię obrać na bieg. Raczej przychylałem się do strategi – rozpocznij wolniej i w drugiej połowie przyspiesz.

Continue reading

Okres roztrenowania

Mój okres roztrenowania w tym roku to aż 4 tygodnie. Snułem plany, aby w tym czasie zająć się takimi tematami jak kettlebell, mobility, strength, stability…

Wyszło nieco inaczej. Minęły już 2 tygodnie, a ja na razie staram się robić poranne 3 serie pompek przeplatane 10 wznosami nóg do góry wisząc swobodnie na drabinkach. Po południu realizuję plan treningowy Armstronga na podciąganie. Realizacja wychodzi w kratkę, po prostu ogarnia mnie leń ;p

Powróciłem do lektury ‚Bieganie metodą Danielsa’ oraz ‚Advanced Marathoning’ i powoli układam sobie plan na przyszły sezon. Piszę również podsumowanie sezonu i wyciągam wnioski z właśnie zakończonego dość udanego sezonu.

W zeszłym roku robiłem 2 tygodniowy okres roztrenowania, w którym to parę razy lekko pobiegałem. W tym sezonie machnąłem 2 tygodnie przerwy po starcie A w Sierakowie, ale nie pomogło mi to odpocząć, dlatego w tym sezonie stawiam na 4 tygodnie przerwy, w których staram się nie robić treningów stricte triathlonowych, jednakże prawie codziennie jeżdżę 20km na rowerze górskim do pracy.