Triathlon Gdańsk po raz pierwszy

W sobotę pojechałem odebrać pakiet startowy oraz wstawić rower do strefy zmian, która ku mojemu zaskoczeniu okazała się bardzo długa i wąska, co oznaczało dużo biegania w dniu zawodów.

W niedzielę pobudka o 6, standardowo płatki z suszonymi owocami, orzechami i jabłkiem. O 7 w drogę, na miejscu przed 8, 15 minut w strefie zmian i 20 min po 8 zacząłem rozgrzewkę, 25 min przed startem założyłem piankę, przy barkach naciągnąłem dużo mocniej, niż zazwyczaj, ponieważ na ostatnim swim nights po mocniejszym naciągnięciu pianki miałem wrażenie, że pływa mi się swobodniej.

Continue reading

TriEnergy Triathlon Starogard Gdański jest już historią

Wczoraj(18 czerwca) odbył się triathlon Starogard Gdański zorganizowany przez TriEnergy. Jako, że w dzień przed, w sobotę bawiłem się na weselu w Cedrach Wielkich, to przepisałem pakiet z 1/4 na 1/8 IM.
Po weselu wróciłem przed 1 w nocy i zasnąłem około 1:30. Pobudka o 6:30 rano, pakowanie rzeczy, 2 psiaków, żony i wio w drogę po odbiór pakietu startowego. Na miejscu, na stadionie miejskim im. Kazimierza Deyny byliśmy o 8:30, jeszcze było dosyć chłodno, ale temperatura szybko rosła.

Continue reading

Drugi rowerowy test FTP w karierze!

Powrót do przeszłości – pierwszy test FTP.

23 lutego przeprowadziłem swój pierwszy w życiu test FTP na trenażerze TurboMuin z czujnikiem Misuro B+. Wykonałem go z aplikacją Bkool. W tej aplikacji 20 minutowy test FTP jest widoczny jako 20 minutowy trening, więc 22 minutową rozgrzewkę przeprowadziłem we własnym zakresie z paroma 30 sekundowymi mocniejszymi akcentami. Średnia moc z testu to 299 WAT przy średnim tętnie 167, jako że jest to z założenia 105% FTP, to FTP wychodzi na poziomie 284,7 WAT, które zaokrągliłem w dół na 284 WAT.

test FTP - wykres z aplikacji bkool

Grzegorz G., który posiada Misuro B+ oraz pomiar mocy PowerTap dał znać, że wyniki w WATach podawane przez Misuro B+ są wg. niego zawyżone o około 30Watów(gdzieś na facebooku w grupie triathlon też znalazłem podobną opinię).
Dzień później przyszedł do mnie specjalny Bluetooth 4.0 dongle kompatibilny z TrainerRoad’em – wersja BLED112. Niestety nie mogłem pójść na łatwiznę i kupić ANT+, bo mój pasek HR od Polara nadaje przez Bluetooth’a.

Początki z Trainer Road’em były mega ciężkie. Rozpocząłem plan treningowy Olympic Triathlon Base Mid Volume i pamiętam, że pierwszy trening z 20 sekundowymi all-out na 200% FTP, to był dla mnie niewyobrażalny hardcore, miałem po tym problemy z zaśnięciem, a w nogach trening czułem ze 2 dni. Kolejny trening 5 x 10 minut Sweet Spot, zrobiony z mniejszymi problemami, ale też miałem problemy z zaśnięciem. Na szczęście organizm szybko się adaptował i kolejne tygodnie były coraz łatwiejsze. Co prawda zdarzały się cięższe chwile, ale wszystkie przetrzymałem 🙂 Po 2 tygodniach treningu na rozgrzewce przed zawodami biegowymi na 10km w Chwaszczynie przeciążyłem mięsień palucha dużego lewej stopy i 2 tygodniowa pauza z bieganiem. Co wtedy robi triathlonista? Więcej roweru. Zacząłem jeździć z TR po 4-5 razy na tydzień i znowu było ciężko.

Drugi test FTP.

Parę dni przed kolejnym testem FTP czułem się dużo mocniejszy na rowerze, ale bardzo obawiałem się, że nie poprawię poprzedniego rezultatu wystarczająco(co znaczy wystarczająco? 3%?). W przeddzień zrobiłem biegowy trening szybkościowy na 66% objętości sprzed przemęczenia mięśniowego. W dniu testu masakrycznie bolały mnie łydki, całe nogi były przemęczone po tym treningu biegowym, a może po prostu takie miałem wrażenie. Nadszedł 31 marca, w którym miałem zaplanowany test FTP. Okazało się, że test FTP w TR jest poprzedzony znacznie mocniejszą rozgrzewką, niż ta, którą przeprowadzałem w Bkool, ponieważ mocne akcenty są 1minutowe na poziomie około 100% FTP oraz występuje 5minutowy odcinek all-out, który poważnie daje w palnik. Ten test też bolał, jak cholera, miałem myśli, aby go zakończyć, ale w takich chwilach bardzo pomocne są mobilizujące napisy w TR, zagrzewające do boju 🙂
Oto rezultaty: 20 minutowy test dał 314 WAT przy średnim tętnie 167, co dało wartość FTP na poziomie 298 WAT. Nastąpiła poprawa o 14 WAT, czyli około 5%, czyli jak dla mnie duuuuuużo. Przy mojej obecnej wadze 64kg wychodzi 4.66FTP/kg.

Wnioski:

Jeżeli wierzyć w słowa z książki ‚Szybciej. Nauka o prędkości w triathlonie’ Jima Gourley’a:

10 Watów zaoszczędza 40-60 sekund na dystansie 40 kilometrów.

To 14 watów daje uzysk na poziomie 56-84 sekund na 40km, czyli około 1 minuty na 1/4 IM. Tyle samo, co założenie aerodynamicznego kasku, zamiast zwykłego, taniego z marketu 🙂
Czyli teoretyczny uzysk czasowy za kask został osiągnięty w przeciągu 5-6 tygodni wzmożonej pracy 🙂

Fajnie i liczymy na więcej!